Ukradli 26 hulajnóg, paliwo i sprzęt budowlany. Straty przekroczyły 100 tys. zł. Dwaj mieszkańcy Białej Podlaskiej aresztowani
26 hulajnóg skradzionych z ciężarówki, paliwo z samochodowych zbiorników i łyżka do koparko-ładowarki – to tylko część łupów, które według śledczych padły ofiarą dwóch mieszkańców Białej Podlaskiej. Straty przekroczyły 100 tysięcy złotych. Policjanci zatrzymali 27- i 37-latka, którzy decyzją sądu trafili do tymczasowego aresztu. Obaj byli już wcześniej karani za podobne przestępstwa. Teraz grozi im nawet 15 lat więzienia.
Sprawa zaczęła się od zgłoszenia, które pod koniec września trafiło do bialskich policjantów. Nieznani wówczas sprawcy włamali się do zaparkowanej ciężarówki i wynieśli z niej aż 26 hulajnóg. Ich łupem padło również paliwo skradzione ze zbiornika innego samochodu ciężarowego.
Nie był to odosobniony przypadek. W ostatnim czasie funkcjonariusze otrzymywali kolejne zgłoszenia dotyczące kradzieży paliwa na terenie Białej Podlaskiej. Wszystko wskazywało na to, że sprawa może mieć znacznie szerszy charakter.
Policjanci trafili na trop dwóch mieszkańców miasta
Wyjaśnieniem serii kradzieży zajęli się funkcjonariusze specjalizujący się w zwalczaniu przestępczości przeciwko mieniu z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.
W trakcie prowadzonych czynności ustalili tożsamość osób podejrzewanych o udział we włamaniach. Na ich celowniku znaleźli się dwaj mieszkańcy miasta w wieku 27 i 37 lat. Obaj zostali zatrzymani.
Jak wynika z ustaleń śledczych, sprawa nie ograniczała się jedynie do kradzieży hulajnóg. Mężczyźni są podejrzani także o szereg włamań do zbiorników paliwa w samochodach ciężarowych.
Co więcej, wśród skradzionych przedmiotów znalazła się również łyżka do koparko-ładowarki, która znajdowała się na placu budowy drogi.
Wszystkie przestępstwa, które zarzuca się zatrzymanym, miały zostać popełnione na terenie Białej Podlaskiej w okresie od końca sierpnia do połowy września.
Straty przekroczyły 100 tysięcy złotych. Zarzuty usłyszały kolejne osoby
Łączną wartość strat pokrzywdzeni oszacowali na ponad 100 tysięcy złotych. Policjantom udało się odzyskać część skradzionego mienia.
W toku dochodzenia funkcjonariusze dotarli również do osób podejrzewanych o paserstwo, czyli udział w obrocie przedmiotami pochodzącymi z przestępstwa.
Zarzuty w tej sprawie usłyszało czterech mieszkańców powiatu bialskiego w wieku od 20 do 41 lat.
Dodatkowo starszy z głównych podejrzanych, 37-latek, odpowie za kierowanie pojazdem pomimo cofniętych uprawnień.
Obaj byli już w więzieniu. Teraz grozi im nawet 15 lat
Zebrany przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie 27- i 37-latkowi zarzutów. Na wniosek Policji i Prokuratury Sąd Rejonowy w Białej Podlaskiej zdecydował o zastosowaniu wobec nich tymczasowego aresztowania.
Jak ustalili śledczy, obaj mężczyźni odbywali już wcześniej kary pozbawienia wolności za podobne przestępstwa. Oznacza to, że będą odpowiadać w warunkach recydywy, co może skutkować surowszym wymiarem kary.
Za zarzucane im czyny grozi nawet 15 lat pozbawienia wolności.
Sprawa pokazuje również, jak jedno zgłoszenie dotyczące włamania do ciężarówki doprowadziło policjantów do ujawnienia kolejnych przestępstw i postawienia zarzutów łącznie sześciu osobom.